Thursday, 21 February 2008

trzydzieści osiem

niechcący natknęłam się na tę płytę, niechcący cię poznałam, niechcący napisałam tego smsa, niechcący się wtedy zakochałam, bardziej chcący odkochałam, niechcący chciałam nijak, niechcący obejrzałam zdjęcia, niechcący poczułam obrzydzenie, coś w ten deseń na widok napisanych przez ciebie słów, chcący coś sobie postanowiłam i chcący chcę tego dotrzymać.
niechcący dzisiaj o dwudziestej- zero- jeden coś sobie uświadomiłam.

i po co to wszystko?

1 comment:

Anonymous said...

tylko zeby uodpornienie nie przeszlo w znieczulenie na milosc.

kocham Cie :*
i trzymam kciuki...:*