Wednesday, 25 June 2008

sześćdziesiąt trzy

najciężej było wyjść bez oglądania się
najciężej było nie płakać w deszczu
najciężej było powstrzymywać oczy od spojrzeń
najciężej było zobaczyć znów twoje oczy
najciężej było nie być zazdrosnym
najciężej było puścić twoje dłonie
najciężej było usłyszeć prawdę
najciężej było przezwyciężyć rozum
najciężej było zobaczyć cię po raz

przedostatni...

1 comment:

Anonymous said...

o boże jak ty kłamiesz...

kłamczuszka jedna! :*