Monday, 21 January 2008

dwadzieścia dziewięć

wiesz...byłoby zupełnie inaczej,
gdybyś wtedy na schodach odpowiedział mi mniej więcej tak:



come up to meet you, tell you i’m sorry,
you don’t know how lovely you are
i had to find you, tell you i need you,
tell you i set you apart
tell me your secrets,
and ask me your questions,
aww let’s go back to the start

nobody said it was easy
it’s such a shame for us to part
nobody said it was easy
no one ever said it would be this hard
aww take me back to the start





2 comments:

Anonymous said...

jak zrobilas to zdjecie??!!;o poznaje ze to pokoj Twojego brata... lezalam tam z ... ehhhh

Anonymous said...

ale, że w życiu nie bywa za często jak w filmach, to wszystkie mamy przejebane.

kocham, tęsknię, marznę, słucham gówna by nie myśleć!

btw nienawidzę dzieciiiii